W którym kraju mieszka najwięcej grających kobiet?

Dziś będzie mały, weekendowy off-topic przeznaczony dla osób szukających małżonki, która stanie się również kompanem do grania. Jeżeli zastanawiacie się do jakiego kraju najlepiej w celach matrymonialnych wyjechać, to Chiński serwis 17173.com, przeznaczony dla miłośników tej formy rozrywki (chodzi o gry, nie żeniaczkę), przygotował odpowiednie zestawienie.

Zaskoczenia nie ma, gdyż na pierwszym miejscu znalazła się Japonia. Jeżeli dane są choć trochę zbliżone do prawdy, to mamy tam sytuację, w której kobiety mogą narzekać na problemy ze znalezieniem partnera-gracza. Nim jednak zaczniecie się pakować, zwróćcie uwagę na fakt, że nie najgorzej jest też w Stanach Zjednoczonych i Wielkiej Brytanii, gdzie wyemigrować jest łatwiej. Trzeba tylko działać pospiesznie, jeżeli wszyscy gracze obu płci na Wyspach postanowią połączyć się w pary, to zostaniemy na lodzie. A wtedy nie zrealizujemy swojego marzenia o uwolnieniu od centrów handlowych oraz poczekalni u fryzjerów, kosmetyczek itd. Nici też ze wspólnych wieczorów spędzonych przy konsoli lub przed ekranami komputerów.

Musicie mi wybaczyć kpiącą formę względem pełnego mitów tematu i sposobu w jaki jest traktowany przez samych zainteresowanych. W ramach zadośćuczynienia proponuję zagadkę, co jeżeli będąc zagorzałymi fanami FPS-ów spotkamy uroczą miłośniczkę gier cRPG i nie będziemy mieli o czym porozmawiać?

dziewczyny gracze

  • Andrzej

    Rzeczywiście zdziwienie w przypadku Japonii. Zazwyczaj granie uchodzi za domenę mężczyzn, a tutaj płeć piękna zdominowała ten rynek.

    „W ramach zadośćuczynienia proponuję zagadkę, co jeżeli będąc zagorzałymi fanami FPS-ów spotkamy uroczą miłośniczkę gier cRPG i nie będziemy mieli o czym porozmawiać?”

    Może udałoby się zagorzalcom przekonać nawzajem do ulubionego gatunku gier partnera… albo i nie… Zawsze jakiś temat by się tam znalazł. Dla mnie na szczęście nie gra roli gatunek danej gry, lecz jej jakość, więc chyba nie znalazłbym się w takiej sytuacji. 😛

    • Sposób w jaki mówi się o posiadaniu grającej partnerki/partnera wprawia mnie w lekkie zażenowanie. Ilość ślinienia się jest nieproporcjonalna do faktycznego stanu rzeczy.

      Hmm, no nie wiem. Mi przykładowo zupełnie nie leżą slashery i nie byłbym w stanie powiedzieć o nich czegokolwiek sensownego 😉

  • Pingback: Dragon Age: Inkwizycja – genialny świat i słaba fabuła | PSblog.pl - PlayStation 4, PS3 i PS Vita()