5 najgorszych zachowań w multi The Last of Us (PS3)

Od premiery The Last of Us na PlayStation 3 minęło już kilka ładnych miesięcy i muszę przyznać, że od tamtego czasu nieustannie ogrywam ten tytuł. Historia ukończona 4 razy i ponad 120 godzin w trybie wieloosobowym mówią same za siebie. Jest to najlepsze multi w jakie miałem okazję grać, pomimo tylko 7 map i 3 trybów rozgrywki. TLoU ma w sobie coś wyjątkowego, co trzyma mnie ciągle przy konsoli. Jednak nie wszystko jest tu kolorowe. Problem nie dotyczy samego tytułu, ale użytkowników beztrosko hasających po serwerach. Cóż, gdy nie dysponujemy prywatną drużyną, jesteśmy narażeni na zabawę z ludźmi, których (wnioskując z zachowania) nie chcielibyśmy poznać prywatnie, a już na pewno nie zdecydowalibyśmy się walczyć z nimi ramie w ramię o przetrwanie. Poniżej zebrałem listę najbardziej irytujących i żenujących typów zachowań towarzyszy w trybie wieloosobowym The Last of Us.

Złodzieje egzekucji to chyba najczęściej przewijające się postacie w trybie online. Można powiedzieć, że zalicza się do nich ponad 80% graczy. Przejawiają się tym, że za wszelką cenę będą próbować odebrać nam ciężko zarobione punkty dobijając nasze ofiary z długości całej mapy lub niepotrzebnie marnując bomby i koktajle mołotowa. Byle tylko zdobyć te 50 części za wykonaną egzekucje. Jednak nie jest to tak poważny problem jeśli nasza postać jest wciąż na nogach. Dopiero gdy obalimy wroga i w tym samym momencie padniemy na kolana oczekując pomocy, możemy zobaczyć jakimi potworami są ci ludzie. „Nasi kompani” w takiej sytuacji zamiast rzucić się nam na ratunek pobiegną najpierw zaliczyć egzekucję na czołgającym się przeciwniku, przy okazji czego zwykle albo sami zginą (ranny przeciwnik człapie w kierunku swoich), albo zabraknie czasu, żeby nas uratować. To jeszcze nie koniec, podobne zachowanie możemy także zaobserwować w sytuacji, gdy nasz kompan zostanie sprowadzony do parteru, jak tylko obalimy wroga który powalił naszego towarzysza i zaczniemy go uleczać, ten jeszcze zanim wstanie na nogi zacznie się już czołgać w stronę swojego oprawcy, który padł przecież z naszej ręki. Wszystko to byle tylko wykonać egzekucję przed nami. WTF? Ratujemy kogoś z opresji, a w zamian jedynie tracimy naszą wywalczoną egzekucję.

Kolejną grupą są „ślepi” gracze ignorujący prace zespołową. Pomimo tego, iż akcja dzieje się jedynie kilka metrów od takiego człowieka to ten i tak zawsze patrzy nie w tę stronę co trzeba. Jeśli w okolicy nie ma żadnego wroga, a wpadliśmy na jakąś bombę pułapkę to rozpoczynamy czołganie się w stronę najbliższego gracza, najgorzej jest jednak, gdy okazuje się on być właśnie takim osobnikiem i jedyne co robi to wystawia głowę za okno szukając kolejnego fraga, a my konamy zaraz za jego plecami. Na ekranie pojawia się przecież znaczek wskazujący położenie umierającego kompana oraz ikonka na minimapie, aż ciężko sobie wyobrazić co robi ten człowiek w takiej sytuacji, że nie spostrzega przyjaciela w potrzebie. Nawet ocieranie się o czyhającego towarzysza nie robi na takim jegomościu wrażenia. Ludzi z tą przypadłością spotkałem od groma, ale na szczęście w tym przypadku normalnych graczy skorych do pomocy jest znacznie więcej.

The Last of Us Multi misja

Dalej mamy uciekinierów, czyli ludzi kiepsko radzący sobie z akceptacją aktualnej sytuacji. Gdy tylko coś pójdzie nie po ich myśli wychodzą z gry zostawiając nas na pastwę losu. Wystarczy że zaczniemy przegrywać 1-2 punktami i już widzimy jak któryś z naszych kompanów wieje. Przecież taka strata jest do odrobienia dosłownie w kilka chwil. Niestety niektórzy dbają bardziej o własne statystyki niż dobro drużyny. Oczywiście sytuacja zdarza się też w drużynach rywali, więc gdy to oni zaczną przegrywać możemy liczyć, że zaraz będziemy grać w przewadze.

Następni na liście są sprinterzy. W The Last of Us zazwyczaj się skradamy, jako drużyna i indywidualnie. Bardzo często staram się po cichu zajść rywala z drugiej strony. Dzięki umiejętności „Tajne szkolenie”, nie widać mnie w trybie nasłuchiwania gdy kucam, więc podejście do niespodziewającej się czegokolwiek grupki wrogów nie jest problemem. Niestety zawsze znajdzie się taki zawodnik, który na pełnym sprincie biegnie w moją stronę i oczywiście tym samym zdradza pozycję na mini mapie oraz informuje wroga, że zaraz nastąpi atak. W przypadku, gdy cała drużyna skrada się w stronę przeciwnika wiadomym jest, że podbiegnięcie do pozostałych na pełnej prędkości nie pomoże im w cichym ataku.

W Multi The Last of Us spotkamy także graczy przesadnie ostrożnych i przez to marnujących wiele wspaniałych okazji. Załóżmy, że obalimy jednego wroga, po czym trafimy na wsparcie które pozbawi nas życia. Taki typ gracza będzie co najwyżej przyglądał się reanimowaniu przeciwnika przez jego drużynę zamiast skorzystać z okazji, póki rywale są bezbronni. Skończy się to tym, że osoba ta zacznie atak zaraz po końcu leczenia gdy wróg na to czeka po czym zginie albo ucieknie. A my oczywiście skonamy w samotności.

Wymienionych graczy można spotkać na każdym kroku, jeśli jednak mamy własną ekipę lub dobrze trafimy losowy skład zespołu, to czeka nas wiele godzin wciągającej zabawy. Przy ciężarówce szczęścia może nawet ludzie nie będą okradać nas z egzekucji.

PS 16 października powitamy pierwsze DLC do trybu wieloosobowego pod nazwą The Abandoned Territories, zawierające 4 nowe mapy: Bus Depot, Suburbs, Hometown oraz Bookstore. Hip Hip Hooray!

grafika: liveplay3.fr

  • Michał

    „Przejawiają się tym, że za wszelką cenę będą próbować odebrać nam ciężko zarobione punkty dobijając nasze ofiary z długości całej mapy lub niepotrzebnie marnując bomby i koktajle mołotowa.”

    Aż mi się Left 4 Dead przypomniało…

    Niestety, nie każdy przestrzega etykiety w czasie gry multiplayer. Prawdopodobnie jedynym trybem, który naprawdę daje wolność we fragowaniu jest klasyczny Deathmatch, aczkolwiek ludzie łasi na fragi swoje chorobliwe przywiązanie do statystyk przejawiają również w trybach kooperacyjnych (Team Deathmatch, Capture The Flag, etc. czy nawet kooperacja przeciw AI). To jest właśnie druga (obok cheaterów) największa plaga w trybie multiplayer i tego się, niestety, w zupełności nie zwalczy. Nazwałbym to walką z wiatrakami, ale kogoś jednak można uświadomić i wpłynąć na jego zachowanie. Resztę pozostaje tylko karać banami.

    Co do tzw. noobów, to tutaj też przyda się uświadomienie. Ludzie nie znający podstaw gry powinni zacząć od botów (których w niektórych trybach MP brakuje), poza tym trzymać się drużyny i nie wystawiać się przed szereg. Dobrze by też było, gdyby gry na podstawie tworzonych statystyk dobierały w każdym meczu ludzi o podobnych umiejętnościach.

    • Szczerze mówiąc byłbym gotów dopłacić za multi, w którym gracze przestrzegają etykiety. The Last of Us jest nastawione na współpracę w ramach drużyny, a wymienione w tekście przypadki psują zabawę.

      Faktycznie, przykładowo niedoświadczeni gracze powinni trzymać się zespołu, a w praktyce biegają gdzie popadnie. Na walkę o statystyki też nie ma rady. Cóż, ogólnie jest to jak wspominasz walka z wiatrakami. Nic tylko zacisnąć zęby i udawać, że się nie widzi.

  • Pingback: 5 zmian, które poprawią tryb multi w The Last of Us | PSblog.pl - PlayStation 4, PS3 i PS Vita()

  • Pingback: TOP 10 – najlepsza muzyka z gier wideo (PS3) | PSblog.pl - PlayStation 4, PS3 i PS Vita()

  • heisshe

    Witam jestem początkującym graczem w multi, jak zmontować własną drużynę? Jak podłączyć się na mic? Czy znacie jakieś artykuły na ten temat? przeszperałam internety ale nie widzę takich info.
    PS poziom graczy w tej grze jest kosmiczny 🙂

    • To zależy od konsoli i tego jaki masz headset. W skrócie na PS3 musisz mieć zestaw słuchawkowy pod USB lub Bluetooth (przy opcji manage bluetooth devices dodajesz headset, a przy audio device settings ustawiasz resztę). W standardowych słuchawkach PS4 jest inna możliwość, czyli podłączenie słuchawek z mic pod jack’a, który znajduje się w padzie.

      A co do drużyny to najlepiej jest zachęcić do grania kilku znajomych. Jeśli jednak nie są oni skorzy do zabijania świetlików to możesz poszukać osób na różnych forach o tlou, zawsze znajdzie się tam temat w którym ludzie umawiają się na wspólne granie. Jest jeszcze jedna droga, którą sam podążyłem, czyli granie samemu, aż się spotka ciekawych ludzi podczas któregoś z meczów. To też dobra okazja na zyskanie nowych znajomych.

      • heisshe

        dzięki za info, mam jeszcze jedno pytanie, po każdej rozgrywce mam informację, że nie udało mi się pozyskać nikogo do mojego klanu, o co chodzi? jak pozyskiwać? wiem tylko tyle, że jak zbieram zapasy (te niebieskie puszki?) to dobrze dla klanu, ale ogólnie to nie ogarniam zasad. druga sprawa, czy celowanie to kwestia wprawy czy muszę zdobyć jakąś umiejętność aby dobrze celować? 🙂 wielokrotnie mam wrażenie, że celuje a gościu nadal stoi i mnie ostatecznie rozwala. trzecia sprawa, czy to w ogóle możliwe aby wykonać egzekucje i nie zostać zabitym???

        • Musisz mieć więcej puszek niż potrzebujesz w danym meczu wtedy będziesz zdobywać nowych ludzi do klanu ale niestety w małych ilościach. Od czasu do czasu pojawiają się jednak zadania specjalne (np. zabij iluś taką lub inną bronią) i one pozwalają na znaczne powiększenie grupki ocalałych. Musisz je wykonywać, inaczej możesz stracić nawet cały klan.

          Druga sprawa, dzięki puszkom odblokowujesz nowe rzeczy, więc warto zbierać je wszystkie z poległych przeciwników by szybciej dorwać się do nowych broni i perków.

          Celowanie to kwestia wprawy (jeśli grasz karabinem myśliwskim to możesz się wspomóc strzelcem wyborowym) i lagów, jeśli przeciwnik ma słabe połączenie to jest w stanie wstać po obaleniu, zabić Cię i dopiero zginąć na dobre. Stawiam jednak, że w większości przypadków przeciwnicy są po prostu bardziej doświadczeni i dlatego wygrywają pojedynki. A co do egzekucji, jest to oczywiście możliwe i do tego całkiem opłacalne jeśli chodzi o części, ale jeśli gra się przeciwko zorganizowanej drużynie to nie warto ryzykować bo obok obalonego przeciwnika na pewno czai się jego towarzysz chcący się zrewanżować. Dlatego osobiście zwykle unikam egzekucji specjalnych i dobijam ludzi w tradycyjny sposób.

          • heisishe

            ok, dzięki za info! zasiadam i gram dalej 🙂 za pół roku będę pogromczynią 😉

          • Ok, baw się dobrze. Jak się już podszkolisz to daj znać, przetestujemy twoje umiejętności 😉

          • heisshe

            a jeszcze jedno pytanie, jak zdobywać punkty aby rozbudowywać wyposażenie broni i umiejętności? dokładnie co trzeba zrobić ile ludków zabić?

          • W ten sam sposób co zyskujesz klan. Przy każdej umiejętności masz podaną ilość puszek potrzebnych do jej odblokowania. A w czasie gry na dole po lewej stronie masz liczbę zasobów zebranych w danym meczu (dostajesz je za wykonanie jakiejś akcji, zabicie, uleczenie, otworzenie skrytki itd, oraz +2 dodatkowe które możesz zebrać po zabiciu każdego przeciwnika). Jeśli dobrze pamiętam musisz mieć około 3800 puszek by zdobyć 12 punkt i jakieś 7500 by zdobyć ostatni 13. Jeśli masz dobrych kompanów polecam tryb przesłuchanie, tam można nabić od 100 do 150 puszek podczas jednej gry, o ile nie znajdzie się osoba która za szybko otworzy skrytkę 🙂 A tak ogólnie, jak podoba Ci się mutli w TLoU?

          • heisshe

            mega mi się podoba ale jest strasznie trudne, jak widać po moich pytaniach też trudno się odnaleźć w tym na początku. Napisałeś, że trzeba zdobyć ileś tam puszek by odblokować 12 punkt, a nie zdobywa się przykładowo 2 aby móc sobie kupić lepszą umiejętnosć?

          • No nie jest łatwo na samym początku, szczególnie jeśli przydziela Cię do gry z dużo lepszymi graczami, ale do wyrobienia sobie dobrych nawyków nie potrzeba wiele czasu. Na której konsoli grasz? PS3 czy PS4? Przy wybieraniu zestawu w prawym górnym rogu masz ilość dostępnych punktów, które możesz przeznaczyć na bronie i umiejętności. Chodziło mi o to, że możesz ich mieć maksymalnie 13. Nie wiem ile masz obecnie, ale załóżmy, że 11, wtedy wybierasz na przykład karabin myśliwski jako broń podstawową i obrzyn jako dodatkową, wydajesz na nie 3 punkty, więc zostaje Ci jeszcze 8 oczek do wykorzystania na umiejętności, możesz je dowolnie zmieniać, ale zawsze musisz zmieścić się w limicie. Do odblokowania rzeczy potrzebujesz wyłącznie tych niebieskich puszek.

          • heisshe

            tak tyle wiem, gram na p3, pytanie jak zdobyć punkty aby dokupić sobie coś więcej poza tymi 11, chyba że to tak nie działa? właśnie zabili po raz 100.000… 🙂

          • No więcej niż 13 mieć nie będziesz, a z czasem odblokujesz pozostałe umiejętności. Na tej stronie: http://tlou-loadout.com znajdziesz kalkulator do zestawów w tlou, możesz sobie jakiś losowo wygenerować lub sprawdzić czy starczy Ci punktów na taki jaki chcesz, mniej więcej tak to będzie wyglądało jak już wszystko odblokujesz. Jest całkiem spory wybór umiejętności (szczególnie z tymi dodatkowymi, które wydali w formie DLC), ale i tak zawsze czuje się niedosyt. „Gdyby był punkt więcej dałoby radę zrobić najlepszy loadout” itd. Twórcy to świetnie przemyśleli.
            Jakim grasz teraz zestawem?

          • heisshe

            rewolwer i myśliwski. myślałam, że zdobywa się gdzieś punkty pojedyńcze aby móc wzmocnić zestaw, szkoda 🙂

          • Niestety. Ale i tak można zmontować potężny zestaw z tych punktów, które nam udostępnili. Sprawdź Sokole oko 2 i Strateg 1. Te dwie umiejętności bardzo ułatwiają rozgrywkę karabinem myśliwskim.

          • mibm

            heisshe możesz podać psn?

          • heisshe

            nopledge